Szaliczek na jesienną pogodę w sam raz... Wykonany został już jakiś czas temu, ale dopiero teraz udało się zrobić kilka fotek, więc pokazjuę...
Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz po prostu mnie zatkało. Ale poszperałam w necie, poczytałam i oto pierwsze efekty mojej fascynacji biżuterią sutasz.
Od razu zaznaczam, że na pewno biżuterii tego typu będzie więcej 
Obiecałam, że będę pisać częściej i staram się to robić w miarę możliwości.
Robiąc pożądki znalazłam zostawioną "rozdzierganą" kuźnię z czasów studenckich.
A było to tak:
Dawano, dawno temu (nie tak znowu bardzo dawno, więc 2x dawno wystarczy w zupełności
). A więc dawno, dawno temu wybrałyśmy się z psiapsiółką do skansenu wsi lubelskiej, gdzie napstrykałam mnustwo zdjęć. Jedno mi się tak spodobało, że postanowiłam je przerobić na haftowany obraz. I się zaczęło...
Niestety zaczęczy haft schowałam do szafy, bo cały wolny czas w tamtym okresie zajmowało mi pisanie pracy magisterskiej a później przygotowania do ślubu.
Taka jest krótka historia tego haftu, ale teraz go przeprosiłam i postanowiłam go skończyć jako, że kuźnia nie przestała mi się podobać.
A oto i ona:
Mimo, że raczej nie pokazuję prac, nad którymi muszę jeszcze posiedzieć, to dla kuźni zrobię wyjątek. Myślę, że na to zasługuje.
...ale nie żebym się zupełnie rozleniwiła. No cóż w natłoku codziennych zajęć na pisanie blooga jakoś nie starczyło czasu, ale obiecuję poprawę :)
A teraz coś dla miłośników frywolitki...
No fakt, zdjęcie też wiekowe, ale mimo wszystko kolczyki są super i ciągle mi się podobają :)
U jolinki można wygrać śliczne serduszko. Polecam wszytskim, jest piękne!
Frywolitkowa biżuteria nadaje się na każdą okazję, szczególnie pięknie wygląda jednak założona do wieczorowej sukni.
Wszystkim, którzy zaglądają na mój blog, oraz wszystkim, którzy kochają wszelkiego rodzaju dziergania z całego serca życzę wesołych, pogodnych, ale przede wszystkim zdrowych Świąt Bożego Narodzenia.
Niech ten świąteczny czas okaże się czasem pełnym rodzinnego szczęścia i magii.
Oto moje najnowsze dzieło... Całość, z drobnymi przerwami, haftowałam od sierpnia 2009, ale opłaciło się. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.
Z nitki i koralików można wyczarować nie tylko kolie, lecz także niezwykłe kolczyki...
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 633 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||

Zapraszam do obejrzenia tego, co do tej pory udało mi się stworzyć ?:)
Wykonuję również zamówienia zarówno haftowane obrazy, jak i biżuterię. Czas realizacji jest zależy od wielkości zamówienia - ustalany indywidualnie.
Mój blog jest taki jak ja. ZAMOTANY ?:)
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: